Dołącz do nas:

Bitwa o Hoth – Recenzja

Podobno to jest hit – według mnie, nie dla wszystkich.

Jeśli wierzyć we wszelkie wpisy internetowe, media społecznościowe i inne możliwe kanały informacji, Bitwa o Hoth jest bezapelacyjnym hitem wśród gier planszowych. W zasadzie się z tym zgodzę, ale…
Zawsze jest jakieś ale 😉
Po rozegraniu wszystkich scenariuszy (niektórych kilka razy) mam do tej “bitwy” kilka uwag. Ale po kolei.

Bitwa o Hoth to figurkowa gra bitewna z uniwersum Star Wars, z prostymi zasadami. Już po rozpakowaniu gry zaświecą się oczy niejednego chłopaka (celowo użyłem słowa “chłopaka”, ale o tym później). Otrzymujemy bowiem dwa zestawy figurek, dla Rebelii oraz dla Imperium. Figurki nie są duże, ale mają swój urok, jednostki są urozmaicone. Najlepsze, według moich dzieci, są oczywiście AT-AT. Mi brakuje np. kultowych AT-ST lub droidów, ale może doczekamy się jakiegoś dodatku?

W pudełku są jeszcze karty z rozkazami, mapa bitwy z polami w kształcie heksagonów, kafelki symbolizujące różne ukształtowanie terenu, stojaki na karty! oraz księga scenariuszy i kampanii. Muszę pochwalić pomysł stojaków. To fajne ułatwienie ogarnięcia ręki z kartami, szczególnie dla mniejszych dzieci, które jak wiemy często mają problem z trzymaniem w ręku więcej niż jednej karty 😀
Zapomniałbym jeszcze o amunicji z której będziemy strzelać do przeciwnika – czyli o kościach. Tutaj też na plus. Bardzo nie lubię słabych kości, których nie “czuć” na ręku. Te z Bity o Hoth mogłyby być ciut cięższe, ale nie jest źle. Są dobrej jakości. Klasyczne symbole trafień lub pudła nie są naklejone ale wyżłobione, więc nie jest to najtańszy wariant. Brawo.

Trzy słowa o zasadach…
Dosłownie trzy, bo każdy z graczy w swojej turze wykonuje właśnie trzy akcje.
1. Zagranie karty dowodzenia, czyli wydanie rozkazu jednostce lub kilku jednsotkom.
2. Ruch jednostki, zakończony lub nie, atakiem na przeciwnika.
3. Dobranie nowej karty dowodzenia.

Jak widać nie jest to skomplikowana gra. Oczywiście ktoś powie, że trzeba odpowiednio planować swoje ataki, przewidzieć ruchy przeciwnika, być jak prawdziwy generał na wojnie. Ale…
W mojej opinii własnie prostota tej gry jest jej minusem.
Grając z synem (lat 7) starałem się właśnie podchodzić do rozgrywki taktycznie, przechytrzyć młodego i zniszczyć jego oddziały już przy pierwszym czy drugim starciu i muszę przyznać, że rzadko mi się to udawało. Mój przeciwnik dla odmiany parł do przodu i atakował wszystko co napotkał bez wyraźnego planu i wygrywał częściej niż ja. Gra jest w dużej mierze losowa. Kości bywają wredne i często się o tym przekonałem. Żeby pokonać oddział musisz wykonać szczęśliwy rzut, jeśli chcesz zniszczyć maszynę kroczącą potrzebujesz dwa szczęśliwe rzuty pod rząd!

Okazuje się, że planowanie ruchów, siedząc wieczorami nad mapą, nie do końca może okazać się premiowane 😉 Tym bardziej, że karty dowodzenia nie są zbyt urozmaicone. Mamy klasyczne ataki lewą czy prawą flanką, atak środkową strefą i kilka kart z konkretnymi poleceniami do wskazanej jednostki. Każdy z graczy może użyć w bitwie trzech dodatkowych kart legendarnych przywódzców. Ok. Fajnie wyobrazić sobie, że rozkaz wydaje sam Han Solo, Darth Vader czy Luke Skywalker, ale umówmy się… te rozkazy nie przechylą szali zwycięstwa na Twoją korzyść.

Po rozegraniu około trzydziestu bitew mogę śmiało powiedzieć, że zaczyna mi przeszkadzać powtarzalnośc rozgrywek.
I jeszcze jeden, według mnie, absurd w grze Bitwa o Hoth. Dostajemy dwustronną mapę na której możemy rozegrać 17 scenariuszy. Wszystkie te scenariusze rozgrywamy na jednej stronie.
Po co więc druga strona, zapytacie?
A więc druga strony mapy potrzebna jest do rozegrania EPICKIEGO scenariusza – Szturm na planetę Hoth.
W czym problem zapytacie po raz drugi?
Uwaga! Żeby rozegrać ów epicki scenariusz potrzebne są DWIE takie mapy. Tak, dwie sztuki.
Jeśli macie więc ochotę zagrać w coś epickiego musicie mieć dwa egzemplarze gry Star Wars – Bita o Hoth.

Dla kogo więc jest ta prosta gra bitewna?
Według informacji na pudełku już ośmiolatek może stoczyć bitwę o Hoth. Mi zdarzyło się zagrać nawet z młodszym przeciwnikiem. To więc dobra pozycja dla ojca z synem. Próbowałem zainteresować grą także dziewczyny, ale bezskutecznie. Moja żona ograniczyła się do stwierdzenia, że “to bardzo ładna gra”. Sama rozgrywka już mniej przypadła jej do gustu. Są więc nikłe szanse, że zobaczymy nad planszą mamę z córką.
Na pewno usatysfakcjonowani będą fani Star Wars. Jeśli spojrzymy na karty i mapę z charakterystycznymi jednostkami poczujemy klimat Gwiezdnych Wojen.
Mimo tych kilku uwag sam bawiłem się nieźle i myślę, że warto samemu przekonać się czy Moc jest z Wami.

 

jak oceniasz ten materiał?
+1
pozytywne
negatywne 0

autor

Aktywny 6 godzin temu

GIER 20
OGRAJKI 2.7

Podyskutuj z innymi graczami

Społeczność OGRAM.to czeka na Twój ruch – zostaw komentarz!

się, aby dodać komentarz.

Zobacz więcej artykułów tego autora

Zanurz się w świecie gier planszowych — od redakcyjnych publikacji po unikalne spojrzenia społeczności graczy.

Brak innych artykułów tego autora.

NAGRODY OGRAM.TO Czytaj więcej

Bądź częścią naszej społeczności i zbieraj punkty

Zbieraj punkty za aktywność, zdobywaj rangi i odbieraj nagrody! Dołącz do grona tych, którzy rozwijają OGRAM.to razem z nami.
Dodaj publikację

Weź udział w konkursie i zgarnij nagrody!

Sprawdzaj swoje umiejętności i wygrywaj wyjątkowe nagrody w naszych konkursach! Dołącz do zabawy i reszty społeczności.
Aktualne konkursy

Nie przegap żadnego konkursu!

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z najnowszymi konkursami i nagrodami.

Przystępując do newslettera akceptuję Regulamin i Politykę prywatności

Najnowsze materiały

Najnowsze